Bajka o przyjaźni Orła i Jastrzębia

Spis treści

W srebrzystej poświacie gwiazd na nieba firmamencie ukazała się planeta bajkowa a bajkom jak wiemy daje się w życiu

Untitled

W srebrzystej poświacie gwiazd

na nieba firmamencie

ukazała się planeta bajkowa

a bajkom jak wiemy

daje się w życiu

MIEJSCE PIERWSZE

Dziecinny świat

jest zgoła inny

niż świat domorosłych

mężów stanu

jak i pierwszych dam

A ja z tą prawdą się nie godzę

Dziećmi jesteśmy wszyscy

czy to się komu podoba

czy nie podoba

w pogodzie

i w niepogodzie

Są różne Bajki

rożne opowiastki

najpiękniejsze to te

które podczas czytania

na niebie

wyczekują

pierwszej gwiazdki

w grudniową

świętą noc

magiczną noc

To baśnie

które mają w sobie

niebanalny urok

ową bajkową moc

Jeśli baśń to i tajemnica

Baśń to wszak ukryte postaci

i ich tajemnicze lica

to świat zaczarowany
niczym drogocenny klejnot

schowany na dnie szuflady

Kto czyta Bajki

Dzieci czy dorośli

Kto Bajek słucha

ten z pewnością

Dzieckiem jest

Specjalnie

stosuję taką przenośnię

by lepiej uchwycić

ową magiczną treść

Wszak sedno bajki

odczytać należy pomiędzy strofami

To tak jak gdyby na ziemi

szukać wspólnych wątków

z niebiańskimi Aniołami

Untitled

Pora już zasnąć

zasnąć już pora

mimo iż bajki

czyta się z wieczora

a zatem milkną gwary ulicy

nikt nie odzywa się w kamienicy

poza lektorem

co czyta baśń

ta zaś się niesie

w orbity gwiazd

Untitled

Pewnego ranka

na litej skale

Jastrząb zapragnął wylać swoje żale

Wzbił się zatem

ponad linię horyzontu

by dobrać z pułapu odpowiednie miejsce

dla swego osądu

dla własnych priorytetów

i własnej inwencji

Wcześniej

przesadnie nie dbał o image

ów KOREKT w prezencji

jak też w prezentacji

Oczywiście że były różne okazje ku temu

w Jastrzębiej PARADZIE

by być uczestnikiem degustacji

W rozpiętości skrzydeł

 i umiejętności lotów

w całej ich plejadzie

Żali się zatem Jastrząb niebu

na swój padół łez

jego śpiew słyszą pelikany

próbujące osiągnąć podróży swej kres

Cała gawiedź solidarnie się zleciała

pada na kolana

układając we wspólny wieniec ptasie pióra

ot taki egzamin dojrzałości

poniekąd ptasia matura

Gdy cierpi jeden cierpią wszyscy

to patriotyzm

to kraj ojczysty

a zatem wspólne priorytety

Skrzydlata gawiedź wie

czym jest cierpienie

i co cierpieć znaczy

wsłuchuje się w tembr głosu poety

a zatem wieszcza narodowego

Jastrząb jest wieszczem

i wieszczem jest Orzeł

wspólnego więc mają wiele

Ptasia gromada

łącząca się w trudach istnienia wobec Jastrząbka i jego smutnego śpiewu

to sami przyjaciele

Ogołocić samych siebie

stając się sługami

takimi kieruje się ptasia gawiedź prawami

takimi zasadami

Tymczasem nieopodal

Untitled

w górnej części skały

orzeł

myśliwych król

wpajał gawiedzi zasady

Masz mieć

orli węch i wzrok

nie ustępuj na jeden krok zwierzynie

na którą polujesz

nie ważne jak Cię zapamięta

ORLĄT świat

lecz to

jak TY swą postać kreujesz

Musisz być hardy

odporny

twardy

ale w kochaniu mądry

stabilny

Musisz być silny

gdy przyjdzie bieda

Taka jest orląt wspólna idea

Jaki jest orzeł

wie to każdy

to król myśliwych

ambitny i odważny

Narażać siebie potrafi na niebezpieczeństwo

Waleczny jest w tym kunszcie

wykazuje podniesione do entej potęgi

dyscypliny męstwo

ale ma też swoje słabości

Kto odgadnie

z czym zmaga się Orzeł

w serca wrażliwości

Znajdą się pewnie takie osobniki

gotowe w pyl

i z hukiem obalić orlęce liryki

i nie zostawiąc suchej nitki na jego piórach

choć tak jak on

lubią swobodne loty

katharsis przeżywając w chmurach

Takimi stworami

Orzeł się jednak nie przejmuje

Jego serce ma wielokroć dylematów

i zmartwień wielokroć

współczuje

jak również afirmuje świat

który go otacza

Nie kalkuluje jak inni

czy to się w ogóle opłaca

To proste: robi swoją robotę

Jastrząb patrząc na Orła z ukrycia

podziwia w nim tę Boską cnotę

Małe orlątko

co wyszło z pieleszy

takiego stworka nic wszak nie peszy

zadaje tacie słuszne pytanie

Tato

czy  kochanie

na orląt miłowanie jedynie się rozciąga

Tato

klasówkę mam zaraz w zerówce

jeśli się nie nauczę

czeka mnie ściąga

a tego wiem

nie popierasz

Odpowiedz mi zatem na moje pytanie

odpowiedz mi proszę teraz

Wiesz jaki życie ma smak

Untitled

Roztkliwił się nad swoim losem Jastrząb

nad owym pytaniem

Pelikany odleciały traktując to jako żart

a Jastrząb trwał w zadumie

Ni stąd ni zowąd nadleciały chmurnie

bociany zdążające do ciepłych krajów na wakacje

Bajka trwa

o bajce sen przychodzi

przenikają się postaci

trwają spekulacje

w wyobraźni serca

w serca wrażliwości

Jastrząb czuje

niby ciepły letni wiatr na skrzydłach

ów powiew pierwszej MIŁOŚCI

zasypia w tej zażyłości

ale i nieustannie zadaje pytania

czy MIŁOŚĆ JASTRZĘBIA do JASTRZĘBIA jest sednem miłowania

 Stuk puk

Untitled

puk stuk

SKALA jest PRZEKAŹNIKIEM

niczym BAŚNI TEKST

bogatym jest LIRYKIEM

dla tych co BAJE czytają

Dla tych co w BAJACH PRAWDY odczytują

co w BAJACH się spełniają

W skałę puka pióro orła

To nie chłodna kalkulacja

To także nie chwilowa dla niego atrakcja

ale myśl głęboka

Orzeł wszak wie że dwa piętra niżej

Jastrząb

jego bratnia dusza

przestworzy Książę

także firmament kocha

Untitled

Zaświstał wiatr

pióropusz rozpostarł paw

niczym warkocz rozpleciony

smagający atomy powietrza

Pogoda wpływa wszak na nastroje

na życie smak polepsza

albo przeciwnie

odbiera życia smaki

Śwista wiatr

hula wiatr

też zdąża do swej Itaki

Untitled

Niesie się Baśń

niczym czas

który kołem się toczy

Nastały śniegi

mrozy i słoty

i ORLEGO w skałę pukania

Jastrząbek nie słyszy

śnieg puchatą kołderką

gniazdko jego przykrył

nastała kraina ciszy

DOBRY ANIOŁ

Untitled

niczym Orzeł przefrunął nade mną

gdy byłem truty złymi emocjami

pomyślał Jastrząb

w zmysłów CIEMNEJ NOCY

trzepot

jego skrzydeł  uroczych

także teraz mi towarzyszy

To przerywnik

natchnień i zamysłów

na PUSTYNI DUCHOWEGO wypalenia

jedyny DŹWIĘK w szeptach CISZY

Wezwał mnie ORZEŁ w tym trzepocie

w wewnętrznym imperatywie

bym pieczę miał

nad WAŻNYMI SPRAWAMI

bym się nauczył odczytywać

 SENS ISTNIENIA

ukryty pomiędzy SŁOWAMI

a zatem czytam te słowa

tak jak niesie się BAŚŃ

Tak jak kołem toczy się czas

tak jak SOSNOWY LAS inspiruje

by wejść głębiej

w jego arkana

i przygody

w gęstwinie traw

Baje się BAJA

i trwa opowieść

KALENDARZ

PAMIĘTNIKIEM dat

ORLE pióra moczy deszcz

Untitled

w oczach ORŁA morze łez

wraz z nim SKAŁA płacze

Niestety

nie opowiem Wam dziś więcej tej BAŚNI

kochane dzieci

wszak w BAŚNIACH

jest inaczej

niż w ŻYCIU

Chociaż istnieją takie BAJKI

które bajają się w ukryciu

pod przykrywką codzienności

SKAŁA ma także ukryte tajemnice

TRAWERSY i USKOKI

w KRYSZTAŁACH SPOISTOŚCI

Potargane orle pióra płyną na wietrze

być może tam gdzie spoczną

czeka je życie lepsze

kto wie

Jastrząb patrzy

jak unosi wiatr orle pióra

i pyta sam siebie ja śnię

czy to fatamorgana

Co musiał zrobić orzeł

że taka spotkała go kara

Wchodzimy zatem w Baśń co się baje

w głębokie jej Arkana

Baśń wszak łagodzi obyczaje

na życie jest przekładana

i każdy

kto czyta Baśnie chciałby

aby świat bajkowy w realizmie

stał się prawdziwy

Orle pióra wiatr unosi

jakże ten obraz jest ckliwy

a zatem wzruszający

Obraz jest Bają

a Baja jest życiem

Tajemnica życia jest wspólnym mianownikiem

istot żyjących

pomostem

który łączy te dwa światy

Orzeł odarty z piór

tak właśnie myśli Jastrząb

w zadumie nad kubkiem herbaty

Nie mam nic a wszystko mógłbym mieć

wykrzyczał Orzeł do ciemnych gwiazd

a one zrobiły krok wstecz

Ciemne gwiazdy

powiada gawiedź

to ciemne życia strony

to złowrogie duchy

jak również demony

próbujące narzucić pęta tym

 którzy są wolni

Orzeł wie

że księstwo to mocarne

i rycerze zbrojni

dlatego walkę podjął

o jakość swych pieleszy

właśnie wtedy gdy nastały śniegi

wiatry i brak słońca

ów stan

w którym nic nie cieszy

Kolorowe Kwiatki zakwitły o dziwo na skale

Untitled

Ich płatki w słońcu się mienią

Pięknieją zarazem

Kołysze je delikatny WIETRZYK

wraz z całym krajobrazem

uchwyconym w kadrze

Bajkowym pejzażem

co nuci w melancholii kolorytów PIEŚŃ

a ta echem odbija się w ŚWIECIE

który na JĘZYK POEZJI

odpowiedzieć chce POECIE

Pytanie kim jest poeta

Chudzielec to

Czy raczej Atleta

a może zwykły KTOŚ

Kto odgadnie mianownik wspólny poetom

owe magiczne COŚ

co ich wyróżnia w społeczności

Odpowiedź jest prosta

To przejaw RAJSKIEJ MIŁOŚCI

ich SERC

To wskazówka

która nie odmierza czasu wstecz

ale wciąż idzie do przodu

Na tym BASTA

a zatem końcówka

Dzieci Kochane

dla tego WYWODU

Hej Orle przemów do mnie

Untitled

zawołał Jastrząb piskliwie

zarazem niesfornie

w ambicji motywacji

Gdzie jesteś Orle

raz jeszcze Jastrząb zawołał

krzyk ten wywołał lawinę interakcji

i orzeł szponami zaczął pukać w skałę

a ta niczym echo podbite interwałem

wibracji dostała

Baja się baśń

choć o tej baśni

jeszcze nie prawda cała

Koszyk malinek

Untitled

ślę Ci Jastrząbku na wzmocnienie

do koszyczka dodaję urozmaicenie

a zatem jeżynki

jagódki

i słodkie poziomki

a także miód leśny

Na brzegu koszyczka

dwie małe biedronki

przeglądające się w orzecha skorupce

Do koszyka

dodaję nadto

moje orle serce

wrażliwe na wrażliwość

niechaj wzmocni się Twój organizm Jastrząbku

Ten Koszyk wszak

to CZYSTA MIŁOŚĆ

Jastrząb się wzdrygnął

Untitled

napiął swój pas

wszak wokół zrobił się ambaras

Niby spokojnie miało być

a gdzie nie spojrzeć to sama dzicz

Nikt nie rozumie co Jastrząb czuje

a niech to diabli

bezwstydnie w skałę Jastrząb pluje

Taka bezsilność

tak wiele spraw

niczym kolorytów wszelakich

ma w ogonie paw

a ja

ja wiecznie polować muszę

i walczyć o byt

Niby mam więcej od pawia

wszak jestem ptakiem szlachetnym

nawet pod ochroną

myśl słowom nadaje rytm

wszak bajka trwa

O

Untitled

Usiadły właśnie na grzbiecie skały

papużki nierozłączne

koliberki dwa

odłączone od stadka

Jeden krwią drugiego karmi

to jakby pomadka

patrzą nagle na jastrząbka

i zadają pytanie

ej Ty co potrafisz pokonać otchłanie

na jednej skrzydeł rozpiętości

Wiesz czym jest rozpiętość serca

w zarzewiu miłości

Dlaczego nie ma Ciebie przy mnie
gdy zmagam się z ciężarem codzienności

Untitled

zadumał się Orzeł nad owym pytaniem skierowanym do Jastrząbka

 w intelektu aktywności

Zaświstał wiatr

 ponownie swój pióropusz

 rozpostarł paw

nawet zadrżały skały

Odpowiedź dała tylko głucha cisza

i deszczyk w kropelkach niemrawy

ot taki akcent

w naszej zaczarowanej bajce

Nadeszła wiosna i tuli niepokoje Orła

tak jak tuli się dzieci do snu

w bajkowej kołysance

Gorący prysznic

Untitled

świeca

dobre kosmetyki

domowe małe spa

to ptaki drapieżne lubią najbardziej

na zakończenie dnia

Zdziwił się orzeł

informacją od Jastrzębia

Jedyne co Jastrzębia dziś usprawiedliwia

to księżyca pełnia

bądź wizyta gawiedzi z Ameryki

Jaki prysznic

jakie świece

jakie kosmetyki

nie trzyma to się kupy

Orzeł rozmyśla

płyną minuty

Bajka się baje

Ten kto odgadnie zagadkę

dostanie czekoladkę

wszak dzieciom bajki się czyta

Dzieciaki jak wiemy

uwielbiają bajki i słodycze

Ta prawda już dawno odkryta

Chciałbym byś czasem przytulił mnie Orle

pomyślał Jastrząb

Wie to już Baśń co się baje

jastrzębie  bywają niesforne

Jak można wszak wtulać się w orle pióra

to naruszone relacje

zdaje się podpowiadać sama natura

a jednak przeczy zarazem sobie

Czasami przecież tak się zdarza

że wśród uczty gawiedzi

siedzi obca osoba przy drugiej osobie

i piją niczym bracia

i wznoszą za zdrowie toasty

aż szumi im w głowie

Jak to jest

pomyślał i tkliwie westchnął Jastrząb

sam do siebie

Usiadł na skale

swój łebek skłonił pokornie

A to ci gratka dzieci kochane

Untitled

a to niespodzianka

pewnego wiosennego

słonecznego poranka

Jastrząb znalazł w swoim gniazdku

dwa cudowne jajka

Pyta się gawiedzi

która na uskoku skalnym siedzi

 ej czyje to jajka

Gawiedź jednak pokpiła pytanie Jastrząbka

na kanwie poranka

Orzeł z boku patrząc

chciałby rzec dwa słowa

ale nie jest mu dane udzielić wypowiedzi

 wśród gawiedzi

Po co tu jego słowa

Nim przeminie las

Untitled

nim odmierzy zegar odpowiedni czas

Bajka będzie się bajać swoim torem

niczym Lokomotywa ciągnąca skład kolei

z mozołem

Natomiast Kochane Pociechy

taborem przejmować się nam nie należy

ale  wśród gawiedzi znaleźć wspólny mianownik

To niczym chochlik

Jak to rozumieć dzieci kochane

Untitled

 nie będzie NAS a będzie LAS  

trudne to zdanie

Stawiam WAM zatem konkretne PYTANIE

 a mianowicie

co na myśli ORZEŁEK miał

gdy w głuchej puszczy dumał nad TYM sam Ha

Nikt nie odgadnie tej tajemnicy

Orle Arkana są nieodgadnione

dla samego Orła

tudzież dla Orlicy

a co mówić dopiero o innych

co nieopodal czeszą swoje pióra

Bajka się baje

bogata w meandry i zagwozdki

Bajanie to wyższa kultura

w odbiorze Życia

Powiada się że sercem widzi się najpełniej Serce

Największa to TAJEMNICA

Z ust do ust przepływa nektar uniesienia

Kubki smakowe

w euforii podniecenia

podobne do węglików

w ognia żarze

Każdy z nich wie

czym zmysłów jest szaleństwo

czym spełnianie się marzeń

Płomień ŚWIECY drży

Ja jestem Orłem

Jastrzębiem jesteś Ty

a między nami

zaburzona grawitacja

na siebie skierowana orientacja

mimo różnic istotnych

Wiesz

mam wachlarz pomysłów

wobec Ciebie JASTRZĄBKU

kalejdoskop wyobrażeń PSOTNYCH

ale bez pogwałcenia PRYWATNOŚCI

wszak Niebo jest dla nas PRZESTRZENIĄ

PEJZAŻEM

NASZEJ WOLNOŚCI

Pewnego ranka

Untitled

dzieci kochane

nie znajdziemy Jastrząbka i Orzełka

którzy na wspomnianej

owej litej skale konwersują

Ich drogi się rozminą

wszak poszybują

w inne arkana świata

w inne życia przestrzenie

Pozostanie w nich jednak pamięć

Pamięć to ważne słowo  

wskazujące na ich zespolenie

Pstryk

Lampka gaśnie

 nadchodzi sen

i piękny dzień

wkrótce nastanie

Orzeł i Jastrząb

mają wspólny mianownik kochane dzieci

Nazywa się Miłowanie

P.S.

Untitled

Tak kończy się bajka w pisanym słowie

Łebek do łebka

rzekł Orzeł do Jastrząbka

Pióro do pióra

odpowiedział Jastrząb Orzełkowi

Toasty wznoszą na zdrowie

i pucharkami trącają się śmiałe

Bajanie nadal trwa

Kto odgadnie

dzieci kochane

arkana owej bajki

Kto jej meandry zna…

Untitled
 

Więcej Utworów

Rzeka przebiegająca przez las. W tle góry.
Czy można zakochać się w słowie? Oczywiście, że tak, ale pod jednym warunkiem. Słowo musi być pisane zawsze wielką literą.Słowem Bóg stworzył świat, ale i na początku było...
zachód słońca z widokiem na góry i jezioro w centralnej części
Nie pamiętam, aby w ostatnim czasie ktoś napisał książkę adresowaną do Boga, który jest tak trudny do odgadnięcia w codzienności....
mężczyzna stojący na kamieniu na tle morza nad gwieździstym niebem. W ręku trzyma włączoną latarkę skierowaną ku niebu
Piękno człowieka mierzy się bogactwem jego serca, ale mierzy się je również bogactwem jego  pióra, umiejętnością wyrażania przestrzeni duszy mocą słowa....
Poezja, otwarte pióro leżące na kartce papieru z zapisanym wierszem
Słowa… Cóż znaczą dzisiaj wobec rozpędzonego w medialnych reklamach świata, który otacza nas i określa.. Jesteśmy malutką jego cząstką, zawirowani, zagonieni, wiecznie zapracowani nie skupiamy się...